odzieżowy lans salsowy – nie. dziękuję.
środa, maj 12th, 2010Salsa, jak każda inna część naszego życia, ma swój odpowiedni styl. Kreowany przez innych lub bardziej naturszczykowy. Jak kto woli i jaką ma wolę
I nie jest to tylko styl tańca ale i ubierania się.
Część osób podchodzi do tego tematu w sposób użytkowy, niektórzy wybierają jednak opcję – nie ważne czy ok, ważne by być zauważonym.
Bawią mnie kobiety zabijające się w zbyt wysokich szpilach lub ledwo trzymających się stanikach oraz panowie we frotkach i modnie wkasanych w spodnie wymiętych koszulkach. Szczytem jest dla mnie jednak …. noszenie okularów .. oczywiście przeciwsłonecznych. Na warsztatach, i oczywiście na sali. Choć i poza nią także. Bo słońce razi, i partner razi, i widok innych razi, i wczorajsza impreza też razi.
Królują w tym Włosi ale i na naszym rodzimym rynku takie indywidua się spotyka. Tu próbka tego co modne (lub pseudomodne) u facetów – rurki, serek na koszulce, uśmiech nr 6 i okulary. Kto reflektuje?
Moment niedostrzegalnej furii tancerza w chwili zgubienia okularów po wybujałym stajlingu – bezcenny.

