Nińa Pastori
środa, kwiecień 28th, 2010Dinelvis na Facebooku zamieściła link do b. przyjemnej piosenki. Salsa to to nie jest, ale pani głos ma rewelacyjny
I przypomina mi naszą (moją i Agi) wyprawę do Andaluzji ![]()
Dinelvis na Facebooku zamieściła link do b. przyjemnej piosenki. Salsa to to nie jest, ale pani głos ma rewelacyjny
I przypomina mi naszą (moją i Agi) wyprawę do Andaluzji ![]()
Amigos de Baile, projekt ruedowy stworzony i przygotowywany przeze mnie wraz z warszawskimi ruedoeros wychodzi z cienia sal treningowych. I to podwójnie. Swą oficjalną premierę mamy w piątek 30 kwietnia 2010 roku w ramach festiwalu Cubamemucho (klub Lucid, wieczorem
– szczegóły na www.esalsa.net/cubamemucho). Ale to nie koniec. W ten sam weekend występujemy też w grodzie Kraka w ramach Festival Cubano (klub Rotunda, szczegóły na http://www.salsabielsko.pl/festivalcubano. Doping nam się przyda więc w majówkę, czy w Warszawie czy Krakowie, zapraszam do wspólnej zabawy.
W okresie świąt wielkanocnych AD 2010 przypomniał mi się kongres salsowy w Pradze sprzed paru lat, w trakcie którego dowiedzieliśmy się w dniu pokazu, że zmarł Papież. Klimat tamtego wydarzenia był dość szczególny. U naszych południowych sąsiadów w niewielkim stopniu można było odczuć to co się stało, a powrót do Polski był jeszcze dziwniejszy bo ludzie byli na zupełnie innym poziomie zadumy i żałoby niż Ci w Pradze i tym samym my sami – salseros.
Ostatnie wydarzenia z 10 kwietnia br. z poziomu czysto ludzkiego były podobne, jeśli nie gorsze, patrząc na rozmiary tej tragedii. A tym gorsze dla mnie, że polityką się dość czynnie interesowałem, zabitych nieźle znałem a wiadomości tym razem śledziłem od pierwszego, zupełnie nieprawdopodobnego newsa do chwili obecnej. I za każdym razem spotkania z ich wspomnieniami są trudne jeśli nie coraz trudniejsze. Tu wszystko jest bez precedensu. I zaangażowanie ludzi, polityków, państw, i charakter żałoby, i plany, ale i skrajne ludzkie emocje. TV co chwila pokazują nas – Polaków, na co dzień często zawadiaków, karierowiczów, profesjonalistów czy intelektualistów obnażonych tu i teraz przez media w chwili zupełnego rozbicia, starających się złapać oddech w ściśniętym gardle współczucia i niedowierzania.
Dziś już chyba aż za dobrze wiem jak czuli się Polacy i jak wyglądały ulice miast tuż po śmierci Papieża. Ale wcale mi z tym łatwiej nie jest…
Szykuje się salsowe wydarzenie roku. Niesamowity tancerz, mistrz koordynacji nad ciałem, władca oddechu w footworkach po długiej przerwie wraca na taneczne parkiety. I ma pojawić się w Wieliczce w październiku na Crystal Salsa Party. Kto gościa nie widział w akcji, tu próbka jego możliwości.
w 2006 roku
i w 2009 roku
Był rejs statkiem po Bałtyku, były tańce pod ziemią w Wieliczce. Teraz w W-wie zabawa taneczna na łodzi ma się objawić salseros w każdy piątek po zachodzie słońca. Jak ją znaleźć? Szukajcie, gdzie na Wiśle robią się kółka w rytmie cucum-pa-cucum-pa
Na tak postawione pytanie można powiedzieć – “wszędzie”. Bo salsę tańczą i prawnicy, i informatycy, studenci, sklepikarze, księgowe, emeryci etc. I tam, gdzie ci ludzie są, szkoły tańca ze swym przekazem chcą być. Plakaty na wiatach tramwajowych, outdoor, wszechobecny Internet. Są też bardziej osobliwe miejsca. Obok jedno z takich miejsc, na które z Agą natknęliśmy się w ostatnią sobotę koło domu
Na zdjęciu …. tipsy i henna a obok … Seo Fernandez
Dla wszystkich miłośników kina hiszpańskiego nie lada gratka. W dniach 19-24 marca br. odbywa się w Warszawie przegląd filmów mówiących głównie o tym co najważniejsze .. o nas .. .. o ludziach, ich namiętnościach, troskach, problemach. Nie będę się rozpisywał, kino hiszpańskie trzeba po prostu zobaczyć i poczuć. Filmy w Kinie Kultura na Krakowskim Przedmieściu, program znajdziecie tu – http://www.manana.pl/hiszpanie/
Minęły już czasy gdy w Europie popularne festowale salsowe odbywały się w Londynie, Berlinie i Monachium. Od momentu, gdy pojechałem w 2003 roku po raz pierwszy do Berlina na wrześniowy kongres wiele się na mapie tanecznej zmieniło. Każde państwo, a czasem i większe miasto w tym państwie może się obecnie poszczycić wielkim salsowym wydarzeniem, czy to festiwalem, czy to kongresem, czy to fiestą czy to weekendem z salsą. Rynek bardzo się rozwinął, organizatorzy zaczęli przygotowywać coraz atrakcyjniejsze oferty dla uczestników np. full opcja warsztatów + przeloty i noclegi, ekskluzywne zajęcia – vip classes, zajęcia pod ziemią i na łodziach, koncerty i mistrzostwa w tańcach itd itd. Bilety można rezerwować online, sprzedaż DVD mimo obecności YT rośnie, gadżety i buty do tańca mają swych amatorów. Rynek nadal jest chłonny i niedługo pewnie doczekamy się salsa kids festival, gay salsa festival, winter skiing salsa festival. I dobrze. Niech każdy znajdzie to, co mu pasuje. A organizatorzy niech zarabiają. W końcu powstała w kraju socjalistycznym salsa w kapitalizmie też musi się utrzymać
Jej popularyzatorzy również. Tu zgodnie z waszymi oczekiwaniami z ostatniej ankiety podpowiedź, gdzie można posalsować na świecie – http://www.worldsalsafestivals.org/
każdy mógłby po tym wielokropku wpisać różne rzeczy. Zapraszam do ankietki z przymróżeniem oka o tym temacie traktującej
które kojarzą mu się z poczatkiem tańczenia salsy, piosenki przez które robi nam się cieplej, milej i zaczynamy wspominać pierwsze kroki na parkiecie, pierwsze tańce, zabawy i uśmiechy. To jedna z takich piosenek w nagraniu koncertowym:
A wy macie takie piosenki ze swych salsowych narodzin?