odzieżowy lans salsowy – nie. dziękuję.

Salsa, jak każda inna część naszego życia, ma swój odpowiedni styl. Kreowany przez innych lub bardziej naturszczykowy. Jak kto woli i jaką ma wolę ;) I nie jest to tylko styl tańca ale i ubierania się.
Część osób podchodzi do tego tematu w sposób użytkowy, niektórzy wybierają jednak opcję – nie ważne czy ok, ważne by być zauważonym.
Bawią mnie kobiety zabijające się w zbyt wysokich szpilach lub ledwo trzymających się stanikach oraz panowie we frotkach i modnie wkasanych w spodnie wymiętych koszulkach. Szczytem jest dla mnie jednak …. noszenie okularów .. oczywiście przeciwsłonecznych. Na warsztatach, i oczywiście na sali. Choć i poza nią także. Bo słońce razi, i partner razi, i widok innych razi, i wczorajsza impreza też razi.
Królują w tym Włosi ale i na naszym rodzimym rynku takie indywidua się spotyka. Tu próbka tego co modne (lub pseudomodne) u facetów – rurki, serek na koszulce, uśmiech nr 6 i okulary. Kto reflektuje?
Moment niedostrzegalnej furii tancerza w chwili zgubienia okularów po wybujałym stajlingu – bezcenny.

Tags: , , ,

5 People have left comments on this post



» Oliwia said: { maja 12, 2010 - 02:05:13 }

Gdzie jest mężczyzna? :)

» johny bravo said: { maja 12, 2010 - 02:05:01 }

a ja np. nie lubie dziewczyn w jazzowkach na imprezach – nie podobuje mi sie, jakby w kapciuchy sie ubraly w drodze do kibelka ;) stilettos gora! nawet jak kalecza niech sie ucza! ;) ))

» Grzegorz said: { maja 12, 2010 - 06:05:42 }

Racja i to oczywista….

…ale….

chcę stanowczo stanąć w obronie “…kobiet w ledwo trzymających się stanikach…” !!!

» Madzia said: { maja 12, 2010 - 10:05:15 }

koszulka tego pana obrzydliwa, spodnie są ok ale buty już nie, nie wspomnę o ruchach…

a kobiety mają wyglądać kobieco, tu zakryć, tam coś odsłonić. ogolnie łydka i udo lepiej wygladają w obcasach :)

» Sonia said: { maja 13, 2010 - 03:05:11 }

U nas laski odwalaja sie na calego na cotygodniowe imprezy. Co niedziela: dziurawe kiecki, takie z wycietymi platami np przy talii z boku, albo przy dekolcie nie pierwszej swiezosci. Sukienki bez plecow, spodenki niemal bez nogawek, podarte legginsy. Chlopaki rzadziej, krolem lansu jest Sam Mr. Sleek. Niektorzy zmieniaja 3 koszulki w przeciagu jednej 4 godzinnej imprezy, ale to praktycznie, a nie modnie.

Sorry, comments for this entry are closed at this time.