każdy ma takie rytmy,
które kojarzą mu się z poczatkiem tańczenia salsy, piosenki przez które robi nam się cieplej, milej i zaczynamy wspominać pierwsze kroki na parkiecie, pierwsze tańce, zabawy i uśmiechy. To jedna z takich piosenek w nagraniu koncertowym:
A wy macie takie piosenki ze swych salsowych narodzin?
luty 17th, 2010 at 12:14
Może nie salsowy, ale “Lamento Boliviano” zawsze mi się będzie kojarzyło z początkami
Ten kawałek jest nie do zdarcia.
luty 18th, 2010 at 08:30
to sie zawsze będzie podobało…
luty 24th, 2010 at 04:26
oye ese pito z gwizdkami i chin chon chon? pewnie porobilam bledy w obu tytulach, ale wiadomo o co chodzi
marzec 18th, 2010 at 12:08
zajebisty filmik!!
to jakieś lata 80/90? Pura salsa! -nic dziwnego, że stała się tak popularna -kto by nie chciał być na takim koncercie?? Scena 2/2m2, na niej z 15 muzyków, roztańczony tłum i meeega energia! 

…a tak btw -już wiem skąd się wziął reggaeton!
Mój kawałek z “narodzin”, oj jest kilka, ale oczywiście nie znam tytułów.