każdy ma takie rytmy,

które kojarzą mu się z poczatkiem tańczenia salsy, piosenki przez które robi nam się cieplej, milej i zaczynamy wspominać pierwsze kroki na parkiecie, pierwsze tańce, zabawy i uśmiechy. To jedna z takich piosenek w nagraniu koncertowym:

A wy macie takie piosenki ze swych salsowych narodzin?

4 People have left comments on this post



» Garet said: { lutego 17, 2010 - 12:02:33 }

Może nie salsowy, ale “Lamento Boliviano” zawsze mi się będzie kojarzyło z początkami :D Ten kawałek jest nie do zdarcia.

» Agnieszka said: { lutego 18, 2010 - 08:02:17 }

to sie zawsze będzie podobało… ;)

» Sonia said: { lutego 24, 2010 - 04:02:24 }

oye ese pito z gwizdkami i chin chon chon? pewnie porobilam bledy w obu tytulach, ale wiadomo o co chodzi :)

» Brock said: { marca 18, 2010 - 12:03:12 }

zajebisty filmik!! :) to jakieś lata 80/90? Pura salsa! -nic dziwnego, że stała się tak popularna -kto by nie chciał być na takim koncercie?? Scena 2/2m2, na niej z 15 muzyków, roztańczony tłum i meeega energia! :)
…a tak btw -już wiem skąd się wziął reggaeton! ;)
Mój kawałek z “narodzin”, oj jest kilka, ale oczywiście nie znam tytułów. :)

Sorry, comments for this entry are closed at this time.