“pachnący” taniec…

a tak naprawdę pachnący partner to marzenie największej liczby osób ankietowanych – to dość przykre panowie dla nas, że takie jest postrzeganie i tylu salseros ma z tym problem. Mam chore zatoki ale nie raz już słyszałem od dziewczyn “pewne uwagi” pod kątem Was a raczej “wonnej otoczki” tańca. Salsy nie tańczy się kilometr od siebie, pamiętajmy o tym wybierając koszulki na imprezę, dezodorant podręczny do torby, gumę do żucia. Bo salsa to nie tylko smile dance ale i smell dance ;)

Sorry, comments for this entry are closed at this time.