salsa to choroba typu P1/Z1

O tym, że salsa to swoiste uzależnienie zajęciowe, wie każdy, kto doświadczył kolejnych tygodni nauki i przechodzenia z poziomu na poziom, nowych układów czy ruchów, nowych partnerów i partnerek. O tym, że salsa to także uzależnienie imprezowe wie ten, kto rano w pracy od 8.00 myśli o kolejnej z cyklu bezsennych nocy i wspomnień z ostatniej imprezy, oczekuje na kolejną bibę, weekend na rzęsach z warsztatami i kolejnymi imprezami ;) No bo obok zajęć regularnych w szkołach tańca ćwiczyć gdzieś trzeba. No właśnie .. i ja tym razem słówko o tym ćwiczeniu imprezowym – ale nie do końca w kontekście samego tańca tylko innych tańczących itd.. A w kontekście grypy, tej sezonowej i AH1/N1 (zbieżność z tytułem posta – P1/Z1 trochę nieprzypadkowa;). Bez zbędnego straszenia czy wymądrzania się chciałbym was tylko uczulić i namówić do jeszcze bardziej wzmożonego dbania zarówno o siebie jak i o całą grupę tańczących. Mycie rąk po zajęciach, a nawet w ich trakcie, unikanie bachaty ;) (ok just kidding), dbanie o wentylację pomieszczenia w dużych skupiskach (to bardziej do właścicieli szkół), stosowanie odpowiedniej diety (dużo warzyw, cytryna, miód, czosnek), częste picie wody -nawet jak coś złapiemy z powietrza, może nas nie trafi bo uleci ;) a przede wszystkim nieprzychodzenie chorym na lekcje pozwoli jednym wyzdrowieć szybciej a innym nie zachorować. To banały .. ale i na parkiecie imprezowym warto o tym pamiętać. A zatem DBAJMY O SIEBIE BY W SWEJ PAMIĘCI PAMIĘTAĆ TYLKO TE SKRÓTY – P1/Z1.

Tags: , , ,

Sorry, comments for this entry are closed at this time.