Gdzie gwiazdy będą teraz tańczyć?
No właśnie droga telewizjo. Zdaniem odwiedzających bloga (wyniki sondy są bezsprzeczne) będzie to błotko
ewentualnie niebo ale raczej nie będą tańczyć do kotleta. Ależ dlaczego mógłym zapytać. Bo kotlet jest pasee a one wolą devolaye? bo kotlet jako uosobienie chałtur przy gażach za swe telewizyjne występy to kieszonkowe na waciki? Nie! To są gwiazdy i w zasadzie nie jest ważne do czego i gdzie będą tańczyć. Można zrobić program, w którym będą tańczyć na safari ze starym jak świat komputerem Atari, pod mostem z miesięcznym zarostem, na balkonie czy w wielkiej oponie, a nawet na największym na świecie parkiecie co się zowie, no wiecie… stepy akermańskie
.. To są gwiazdy, a może raczej jednodniowe supernowe, które wraz ze skaczącymi w górę słupkami oglądalności nudnych w większości seriali trafiają na parkiety i udają, że się dobrze bawią i robią to dla przyjemności tańczenia, o którym przecież od samego dzieciństwa marzyły. Jasne
A co na tym traci najbardziej? Oczywiście taniec a więc szczera i nieprzymuszona ekspresja. Bo o ile jeszcze YCD ma z tym trochę wspólnego, o tyle inne rewelacyjne produkcje już nie bardzo. Już widzę w kolejnych sezonach programy kulinarne z tańcem w tytule, agrowiadomości prowadzone prze roztańczonego prowadzącego czy pogodę dla tancerzy. Miłego oglądania w zimowe wieczory… ja idę … potańczyć

Sorry, comments for this entry are closed at this time.